#4

LOGOG.png

Felieton Fiodora!

Mamy w Wolnogradzie wiosenny wieczór… Kogo to obchodzi? Jakichś v-meteorologów? Tak naprawdę całą Bialenię obchodzą 3 ustawy napisane przez Sz. P. Zanika. Wszyscy obwiniają go o to, że mną manipuluje. Ja mówię, że robię to w ramach współpracy. On czyści Bialenię ze swoich wrogów, a ja pomagam stworzyć lepszą Bialenię. Nieraz się mnie wyzywa, przejawia nienawiść. Jak można tak traktować Bialeńczyka. Dlaczego mniejszości narodowe mają więcej praw i ich nikt nie osądzi? Co jest złego w kłótni? Co ja wszystkim zrobiłem? Mój były współpracownik chce mnie pozwać, Sąd mówi, że musi być osobą upoważnioną i za 30 minut jest rozporządzenie p.o. Prezydenta, że ta osoba jest już upoważniona. Wszyscy się na mnie uwzięli, bo widzę coś, czego oni nie mogą zauważyć. Widzę, że ci „geniusze” chcą tłumić ostatnie promyki nadziei w Bialenii. Co robimy gdy walczymy z insektami, np. karaluchami? Karmimy i czekamy, aż nas zeżrą czy atakujemy sprayem? Tak naprawdę proszę mi uwierzyć, ja nigdy się nie poddam. Choćby mieli mnie wyrzucić ja będę walczyć, bo każdy z nas, tak jak ja, nawet Kristian Arped, jest Bialeńczykiem i zna swoje powołanie. Urodziliśmy się wodzami, a nie niewolnikami! To my powinniśmy rządzić we własnym kraju, a nie jakieś prawie podupadłe państwo, które ma tak złą opinię na arenie międzynarodowej, że się z nas śmiali wszędzie. Mówili, że nas zniszczą, że nami będą gardzić, a my głupi, nie słuchaliśmy. Gdy kilka osób przejrzało na oczy, to się je pokazowo masakruje, nawet w Parlamencie. Za co? Za własne racje? Nasza konstytucja zapewnia prawo własnego zdania i nikt mi nie zabroni go głosić. Apeluję do was, Bialeńczycy! Weźcie ojczyznę w swoje ręce! Apeluję do was, Brodryjczycy! Bądźcie silni w ostatnich dniach terroru! Apeluję do was, Hasselandczycy! Uciekajcie stąd zanim utyje szarańcza! To, że jeszcze tu jesteście, jest cudem poprzednich rządzących. Mam ogromną nadzieję, że padniecie jak muchy po uderzeniu łapką. Tak mówię dziś. Tak będę mówił jutro. Tak mówiłem wczoraj. I nikt nie ograniczy mi mojego zdania! Chwała Bialenii! Cześć Bohaterom Rewolucji Marcowej!

 

Karol III: „Dajcie Austro-Węgrom święty spokój”

Markus Wettin: Moim i Państwa gościem tym razem będzie król Skarlandu – Karol III!

Karol III: Bardzo mi miło powitać Pana Redaktora i Szanownych Państwa – Czytelników.

W Królestwie Skarlandu ostatnimi czasy dużo się pozmieniało i przyszło WKM rządzić w dość kluczowym momencie dla tego państwa, więc jakich w najbliższym okresie możemy się spodziewać wieści z tegoż kraju?

Na wstępie chciałbym jedynie uściślić, iż Królestwo Skarlandu jest tylko jedną z części państwa, na którego tronie mam zaszczyt zasiadać, bowiem oficjalną nazwą mojej ojczyzny jest Imperium Skarlandu. Co do przyszłych wieści – nie planuję rewolucji (śmiech). Byłoby to z resztą sprzeczne z interesami Korony. Cóż to za król, który robi rewolucję we własnym państwie. Natomiast to, czego mikroświat może się spodziewać po Skarlandzie, to stała aktywność, która (miejmy nadzieję) wciąż będzie tak wysoka jak dotychczas, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę nie taką znowu rekordową liczbę aktywnych obywateli. Obecnie bowiem udziela się ok. 10 Skarlandczyków. W każdym razie – niedługo aktywność powinna jeszcze wzrosnąć, a to za sprawą obchodów wydarzenia ujętego w tajemniczej liczbie 2922, która widnieje w postaci banera na stronie głównej forum.

Tak więc Skarland odszedł od imperialnej polityki reprezentowanej przez poprzednika? Mam oczywiście namyśli próby aneksji nowych państw, które podejmował Karol II.

„Próbę aneksji”, jak to ujął Pan Redaktor, kojarzę tylko jedną – było to włączenie do Skarlandu Rotrii. Przypominam jednak, że wszystko odbyło się za zgodą władz rotryjskich w celu uratowania dziedzictwa tego państwa, którego forum czekał taki sam los, jak ostatnio systemy informatyczne Monarchii Austro-Węgierskiej. Odnosząc się jednak do meritum – nie planuję z wyprzedzeniem żadnych aneksji, czy innych przyłączeń. Skarland (prawie) zawsze prowadził odpowiedzialną politykę zagraniczną i dalej będzie aktywnym graczem w swoim regionie.

Jak już jesteśmy przy Monarchii Austro-Węgierskiej, to jestem pewien, że wiele osób chciałoby poznać zdanie WKM na temat tego, co powinni począć teraz obywatele Monarchii Austro-Węgierskiej, którym los ojczyzny nie jet obojętny?

Z tego, co się orientuję, to (nie licząc aktualnego Monarchy) obecnie aktywny obywatel Monarchii jest tylko jeden. Nie jest moją rolą natomiast udzielać rad przedstawicielom Rady Nadzwyczajnej, co powinni czynić w rzeczonej sytuacji. Mogę jedynie wyrazić nadzieję, że uda się w jakiś sposób zachować dawne dziedzictwo Austro-Węgier, które przecież liczą sobie już ponad 10 lat. Szkoda byłoby, żeby praca wielu (znanych mi osobiście) ludzi przepadła na zawsze przez nieopłacenie miejsca na serwerze…

Redaktor Mikroba Złocistego przedstawił pogląd, iż A-W powinno się już pochować, ponieważ nad ratunkiem tego państwa zależy wszystkim prócz jej obywatelom, zgadza się WKM z tą opinią?

To, co teraz powiem, może wydać się przewrotne, ale zgadzam się. Jako dawny regent i wieloletni obywatel Monarchii apeluję: dajcie Austro-Węgrom święty spokój. Nagle wszyscy zaczęli udawać, że zależy im na tej mikronacji. Gdyby tak rzeczywiście było, to może zainteresowaliby się jej trudnym położeniem nieco wcześniej, a nie teraz, gdy mleko już się rozlało. W czym ma bowiem pomóc Monarchii ten teatrzyk? Wyprodukuje on pieniądze na opłacenie serwera? Wyczaruje kopię bazy danych, aby można było urządzić wirtualny skansen upamiętniający Przed- i Zalitawię?  Nie sądzę. A więc te „obozy dla uchodźów”, czy sarmackie ćwierkanie: „#ZusammenmitÖsterreichUngarn” na wzór realnego „#JeSuisCharlie”, to jedynie taniec na grobie jeszcze ciepłego trupa v-Kakanii.

Austro-Węgry są kolejną monarchią, która jest zagrożona całkowitym upadkiem, więc warto byłoby zadać sobie pytanie – co jest nie tak z tym systemem?

Nie obarczałbym winą za upadek mikronacji ustroju, jakim jest monarchia. Pamiętajmy, że Księstwo Sarmacji przecież nie jest republiką, a pod względem aktywności ma się lepiej niż dobrze. Można podać także szereg przykładów innych v-krajów, gdzie głową państwa jest monarcha, a których kryzys aktywności nie dotyczy. Tak jest chociażby w Chanacie Kugarskim, Rzeczpospolitej Obojga Narodów, czy w Imperium Skarlandu. Z drugiej strony, nie tak dawno upadła Rzeczpospolita Ekswilińska, która była republiką. A więc nie dopatrywałbym się tutaj jakiejś „choroby systemowej”.

Może warto byłoby pomyśleć nad organizacją międzynarodową skupiającą kraje oparte na monarchii? Organizacja przede wszystkim dążyłaby do napędzania aktywności oraz szeroko zakrojonej współpracy.

Nie jestem zwolennikiem organizacji o sztywno określonych ramach działania i strukturach. Jak pokazuje historia, służą one bardziej jako kolejne pole walki o stołki, niż jako platforma wymiany doświadczeń i wypracowywania skutecznych rozwiązań. Zdecydowanie lepszym pomysłem jest współpraca traktatowa pomiędzy poszczególnymi państwami. Taki model ma szanse realnego wpływu na otaczającą nas rzeczywistość, jako że jego clou jest właśnie współpraca w wybranych obszarach, a nie rywalizacja o wpływy w strukturach jakiejś organizacji.

Powoli kończąc temat Skarlandu, chciałbym jeszcze zapytać o tajemniczą liczbę 2922. Czy WKM zechce zdradzić coś na jej temat?

Myślę, że pozostawimy to jeszcze jako zagadkę, nie chcę po prostu popsuć niespodzianki. W przeciągu paru tygodni wszystko się jednak wyjaśni.

Relacje Skarlandu i Bialenii są ograniczone do minimum, więc czy WKM widzi jakieś szanse na ich rozbudowanie?

Zawsze są jakieś pola, na których można wspólnie działać. Silną stroną Bialenii wydaje się być między innymi kultura – może więc to w tym obszarze warto pokusić się o współpracę.

Jeden z samorządów bialeńskich, a mianowicie Carstwo Brodryjskie, przechodzi ostatnio trudne chwile. Dlatego czy WKM zechciałby udzielić jakiejś rady tamtejszemu monarsze?

Nie powiem zapewne nic nowego, ale Jego Cesarska Mość musi pamiętać, że to na jego barkach, jako monarchy, a więc głowy państwa, spoczywa ciężar zagrzewania obywateli Brodrii do wspólnej pracy na rzecz swojej mikronacji. Aktywny monarcha stanowi z pewnością motywację dla mieszkańców, gdyż nie ma lepszej zachęty niż dobry przykład z góry.

Kilka dni temu ustąpił ze stanowiska prezydenta Heinrich Hewret Wettin, więc zbliżają się wybory. Kogo WKM widziałby jako nowego włodarza państwa?

Nie jestem na tyle rozeznany w aktualnej sytuacji politycznej Bialenii, ani tym bardziej władny, by wskazywać kandydata do fotelu prezydenta. Mogę mieć jedynie nadzieję, że będzie to osoba aktywna, której chce się działać dla dobra swojego kraju. Tak, jak znacznej części jej poprzedników.

Tradycyjnie zadam pytanie, czego Bialeńczycy mogliby się nauczyć od Skarlanczyków i odwrotnie?

Myślę, że Skarlandczycy powinni jeszcze bardziej brać przykład z Bialeńczyków w zakresie niewyczerpanych pokładów energii do działania, jakimi charakteryzują się mieszkańcy Republiki. Ci ostatni natomiast mogliby spojrzeć przychylnym okiem na pokorę, jaką w mojej opinii wykazują się mieszkańcy Skarlandu, co nie raz oszczędziło Imperium wielu kłopotów.

Niestety, ale nasi czytelnicy domagają się zadania pewnego pytania. Dlaczego WKM porzucił Carycę Jasną Jak Słońce, Aleksandrę Izabellę Dostojewską-Swarzewską i zniszczył jej honor zostawiając ją samotną z dzieckiem w drodze?

Nie mam w zwyczaju komentować plotek. Zwłaszcza takich, tj. zupełnie wyssanych z palca.

W takim razie nadeszła pora na ostatnie pytanie, czy WKM chciałby coś przekazać naszym czytelnikom?

Pamiętajcie, że to Wy budujecie mikronacje. A więc bez Waszego zaangażowania nic się nie uda, to aktywni obywatele są bowiem podporą każdego v-państwa.

Dziękuje serdecznie za możliwość przeprowadzenia wywiadu i życzę owocnego panowania.

Również dziękuję za wywiad i za życzenia.

 

Anonimowe wyznania.

Czymże się stała Bialenia po objęciu w swoje mocarne, aleksandryjskie ramiona dwóch państw Brodrii i Hasselandu? Dzisiaj z perspektywy czasu możemy śmiało stwierdzić, że jeszcze większą potęgą, niż była. Republika dziarsko wdziera się do czołówki naczelnych państw Pollinu, degradując tym samym dogorywającą w objęciu m.in. Karoliny von Lichtenstein – Sarmację.
Bo cóż jest siłą federacyjnej Bialenii i państw stowarzyszeniowych? Otóż jedność, jedność zapoczątkowana z woli Najwyższej Fundatorki Nowego Świata, bo i taki tytuł się należy Semiramidzie, już nie Nordaty, lecz Pollinu – Aleksandrze Izabelli Dostojewskiej – Swarzewskiej.
A co ma stojące nad grobem quasi państwo ”sarmackie”? Odpowiedz jest prosta, Kristiana Iversena i Martina Primsza….
Wpadająca w odmęt historii i w społeczną niepamięć Sarmacja jednak ciągle kąsa i próbuje zmieść nieudolnie wolne, zjednoczone braterskim węzłem przyjaźni Narody. O nie! Prędzej razem wepchniemy cię marne księstewko do grobu, niż pozwolimy na jakąkolwiek ingerencję w nasze życie. Dzięki Aleksandrze wygnaliśmy z Kraju dwóch zdrajców i nie pozwolimy na ich powrót.
Dosyć tolerancji dla sarmackiej agentury w Republice!
I tutaj należy wystosować głośny i dobitny apel. Otóż, nie można pozwolić, by imię realnych Sarmatów, historycznej wielkopańskiej Polski, było szargane przez to quasi państwo.
Apelujemy do Społeczności Mikroświatowej o narzucenie zmiany nazwy Księstwu Sarmacji, a jeżeli ów apel pozostanie bez odpowiedzi, to Republika powinna sama w imię dobra narodowego zmienić nazwę tego tworu, najlepiej na Upadia.
A do wszystkich (jeżeli jeszcze są) upadzkich agentów apelujemy: wynijdzcie stąd do swej Upadii!
Do swych upadzkich pieczar i lasów i tam zapadnijcie w sen, tak by wasza Upadia już nie mąciła spokoju wszechświatowego.
Upadek Upadii byłby zaś najlepszym prezentem dla Republiki, która rychłym krokiem zbliża się do obchodów kolejnej rocznicy Powstania Marcowego, wyrwania spod sieci upadzkiej zgnilizny.
Jakież będą tegoroczne obchody tego święta? Ciągle mamy w pamięci najlepsze obchody w historii, ubiegłoroczne zorganizowane przez Gwiazdę Pollinu – Aleksandrę.
Och, jakież słodkie to imię – Aleksandra !
Nasza Semiramida, Słońce i Skarb Narodów. Caryca Brodrii Imperatorowa Nordaty, Krolowa Bialenii, Cesarzowa Azymutii, Arcyksiężna Uhrainy i przyszła Królowa Skarlandu, Matka Dziedzica Skarlandzkiego.

 

Kącik literacki…

FIODOR SWIRYDIUK

„O Carycy”

Caryco ukochana,
Budzisz się tu z rana.
Twa twarz tryska tylko zdrowiem,
Jak coś powiesz to już powiesz.
Inspirację nam dawałaś,
Teraz od nas głosu chciałaś
I od wszystkich go dostałaś.
Niech Caryca nam odpowie,
Jak tu wolność traci głowę?
Jak tutaj wszyscy już nam zdychają?
Czy od dyktatury umierają?

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s